Kawa i książki lubią się. Nie dziwne więc, że tak wiele kawiarni łączy także funkcje biblioteki, księgarni i czytelni. Czy może być coś lepszego niż zapach świeżo zaparzonej kawy i pierwszych stron książki, które pachną jeszcze drukiem? Kawa nie tylko jest idealną towarzyszką literatury, ale także wdzięcznym dla niej tematem. Któż nie pamięta pięknego opisu ceremonii przygotowywania tego napoju w „Panu Tadeuszu”? Losy kawy, podobnie jak książek, były burzliwe. Zanim zyskała ogólnoświatową aprobatę budziła, zwłaszcza na starym kontynencie, wiele kontrowersji. Była produktem pochodzenia arabskiego, niektórzy widzieli więc w niej dzieło szatana. Dopiero kiedy na temat kawy wypowiedział się sam papież Klemens VIII, za jego przyzwoleniem napój ten wkroczył do świata chrześcijańskiego. Szybko zyskał popularność i zwłaszcza w XIX wieku podbił wiele krajów, w których jak grzyby po deszczu powstawały kolejne kafehausy, czyli kawiarnie. Także w szlacheckich domach popijano kawę, którą przygotowywała specjalna osoba, tzw. kawiarka.

My dziś, wzorem zamożnej szlachty, również pijemy kawę rankiem na rozbudzenie lub dla smaku w porze podwieczorku. Sami jednak wybieramy z jakich ziaren ją zaparzymy. Najlepsza kawa pochodzi z upraw ekologicznych, z tych regionów, które nie są zanieczyszczone, i w których przykłada się dużą dbałość do zbierania owoców.

Takie ziarna pochodzą z włoskiej palarni Cellini, której produkty są dostępne w Polsce. Kawa produkowana jest na wcześniej wyselekcjonowanych pod tym kątem plantacjach, przechodzi niezbędne badania i otrzymuje certyfikat. Warto zapoznać się z tą marką, bo wybór kawy zadowoli każdego miłośnika tego napoju a dodatkowo będziemy mieli pewność, że wybieramy dobry i zdrowy produkt. Wśród mieszanek Cellini znajdziemy wszystko, co nasza dusza kawosza zapragnie. Dla wielbicieli małej czarnej odpowiednia będzie kwasowa Prestigio, czyli 100% arabiki.

Zwolennikom fair trade przypadnie do gustu pochodząca z upraw ściśle ekologicznych, w których normy przestrzegane są najsurowiej, kawa Bio Organic. Grancrema to propozycja dla miłośników kawy zrównoważonej, z przyjemnym czekoladowym posmakiem, która zawiera niewielką domieszkę robusty (85% arabiki 15% robusty). Ci zaś, którzy dzień zaczynają od lekkiego latte powinni wybrać Granaromę. Mieszankę, która dzięki nieco większej zawartości robusty (20% robusty 80% arabiki) tworzy wspaniałą cremę. Dla osób lubiących mocną, bardzo wyrazistą kawę najlepiej sprawdzi się Classico (70% arabiki, 30% robusty), która dzięki powiększonej zawartości robusty, ma zarazem więcej kofeiny. Ważne, by nasza kawa miała odpowiednią temperaturę, bo jak pisał Władysław Reymont w „Ziemi obiecanej” Kawa zimna warta grosz albo patyk złamany.

Teraz pozostaje nam tylko wybrać odpowiednią lekturę do kawy, ale w tym pomoże nam już Robert Frączek i jego recenzje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here