2 lipca do portu Wellington wpłynął jeden z gigantów południowych mórz. I nie mówię tu o kolejnym Titanicu, a o waleniu południowym (Southern Right Whale). Zimą widuje się w zatoce orki, foki, latem delfiny, ale tak duże wieloryby są rzadkością. Mieszkańcy miasta mówią, że ostatni raz widzieli taki okaz 20 lat temu. Kiedyś było ich znacznie więcej. Podobno pierwsi europejscy osadnicy (w wieku dziewiętnastym) skarżyli się, że nie mogą spać bo przeszkadzają im odgłosy wielorybów.

W latach dwudziestych (dwudziestego wieku) były masowo zabijane przez wielorybników, prawie do wyginięcia. A rozwój miasta i hałas skutecznie odstraszał pozostałe migrujące z Antarktyki osobniki.

Wieloryb w samym centrum stolicy poruszył tu wszystkich i przez ostatnie dni prawie każdy przechadzał się w nadziei by go zobaczyć. Okrzyknięto go imieniem Matariki na cześć gwiazdozbioru, który wyłania się teraz na niebie półkuli południowej i obwieszcza rozpoczęcie Maoryskiego nowego roku. Obchody te zostały przesunięte by nie wystraszyć tak niespodziewanego gościa. Ten bowiem wybitnie się tu zagościł. Bezdzietne wieloryby rzadko zostają w jednym miejscu dłużej niż tydzień. Matariki wygląda na zadowolonego, robiąc codzienne pokazy skoków i pływając przy głównej plaży w centrum miasta zwiedziony, że fontanna to kumpel do zabawy. Szczególnie upodobał sobie port, siejąc tym samym zamęt w rozkładzie promów łączących wyspy, a żądni whale-watchersi skutecznie zakorkowali autostradę zwalniając i parkując gdzie popadnie by zobaczyć choć jeden jego pokaz.

Wczoraj statek zaraportował, że widział Matariki opuszczającego zatokę. I gdy social media płakały za nim z żalu, dziś ponownie można było go zobaczyć. Tym razem na południowym wybrzeżu miasta.

Po raz kolejny przypomniał by patrzeć w morze i wypatrywać Moby Dicka.
Więcej informacji i zdjęć: zobacz artykuł stuff

W tym samym czasie w okolicach Gisborne zauważono rzadkiego białego humbaka. Możliwe że to Migaloo, słynny biały wieloryb zwykle widziany na australijskich wodach, widziany również w Cieśninie Cooka 3 lata temu. Więcej informacji i zdjęć: zobacz artykuł Gisborneherald

Tekst i foto: Magdalena Karasińska, www.kazdachwila.wordpress.com

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here