Zapraszam na jednodniowy kryminał w polskim wydaniu, którego akcja rozgrywa się w Warszawie. Nie znajdziecie tu zbyt wielu wątków, raczej prostą formułę zbliżoną do odcinka Ojca Mateusza. Dzięki lekturze „Nikt nie słucha starych ludzi” do mojej listy dodaję kolejną ofiarę, która wypadła z okna. Po modelce z „Zabójczej broni” i celebrytce z „Wołania Kukułki” teraz Pani Leokadia, której martwe ciało znalazł przyjaciel z bloku.

Tyle słowem wprowadzenia do książki Iwony Wilmowskiej, otwierającej serię prywatnych śledztw Agaty Brok. Przez pierwsze z nich przeszedłem bardzo lekko i tego w zasadzie oczekiwałem. Nie był to krwawy, bardzo tajemniczy kryminał. Nie było zbyt zawiłej intrygi – raczej dramatyczna, rodzinna historia przeplatana luźnymi rozmowami, relacjami jakie możemy przypisać niejednej familii.

W środku znajdziecie dojrzewający romans, główną bohaterkę ścierającą się z klasycznymi problemami – bałagan w mieszkaniu, w co się ubrać, natrętny były, kolejna pizza…
Kryminał godny polecenia na urlopowy wypad, szczególnie dla tych osób które nie lubią nadmiernego przelewu krwi. Przypuszczam, że na bazie tej i kolejnych historii powstanie materiał do kolejnego serialu telewizyjnego. Czy to mało, czy bardzo ambitne ocenicie już sami. Ja następnym razem sięgnę raczej po coś mocniejszego.

Tekst: Mariusz Walczak
Foto: Ewa Milun-Walczak, www.miluna.pl