„Malarska opowieść o jednym przedmiocie: kolor, przestrzeń, kompozycja” to tytuł mojej pracy licencjackiej. Podjęłam decyzje namalowania jednego przedmiotu, zrezygnowałam z wieloelementowej martwej natury. Uważam, że jeden przedmiot wystarczy, aby wyrazić to co czuje. Zawsze inspirowała mnie prostota. Martwa natura, która posiadała mniej elementów bardziej do mnie przemawiała, widziałam w niej więcej tajemniczości, a tym samym więcej siebie. Malowanie jednoelementowej martwej natury otworzyło mi drzwi do rozmyślań nad tworzeniem i realizacji nowych rozwiązań. Przedmiot, który wybrałam to mały okrągły dzbanek.

Nie chciałam innego przedmiotu. Naczynia kuchenne a w szczególności dzbanek przypomina mi moje pierwsze kroki w malarstwie. W zakątku własnego domu studiując te przedmioty, doskonaliłam swój warsztat malarski. Natomiast dla mojej Mamy każdy wyszukany przeze mnie ze strychu dzbanek był sentymentalnym wspomnieniem. Cytując słowa artysty Janusza Matuszewskiego, który porusza tą samą tematykę „garnek – to jest motyw, który daje pewną szansę. Przed nami dzieją się cuda, przez sam fakt, że coś jest, nie dlatego, że ładne, czy kolorowe. Te garnki mają jakąś swoją historię, mój ojciec jest stolarzem i to na przykład był jego kubełek do kleju. Prawdę mówiąc, gdy na nie patrzę – to mnie trochę wzrusza…”.

Na początku skupiłam się na dokładnym odwzorowaniu kształtu dzbanka, później zaczęłam upraszczać i zmieniać wielkość formy. Jednak sam dzbanek obserwowany w tej samej pozycji malowany w różnych skalach-wielkościach i formie nie wystarczał, potrzebowałam czegoś innego. Dlatego w następnych pracach zaczęłam dzbanek obracać z różnych stron, zachęcało mnie to do interpretacji i tworzenia coraz to nowych rozwiązań.

Zanim zabrałam się do pracy zawsze zastanawiałam się nad odpowiednim położeniem przedmiotu, kiedy wybrałam odpowiedni układ zaczęłam myśleć nad kompozycją obrazu. Kompozycja w moich pracach jest różnorodna raz przedmiot widzimy z bliska raz z daleka, jest nadnaturalnie duży lub mały. Ważną rolę odgrywa kadr, w zależności, jak jest ujęty dzbanek tak do niego dopasowałam całą resztę: na czym ma leżeć i w jakiej przestrzeni ma być umieszczony. Ważne było dla mnie dobrze zaobserwować przedmiot, nie omiatać go wzrokiem. Ponownie pozwolę sobie zacytować słowa Janusza Matuszewskiego „Mam potrzebę dokładnego widzenia, inaczej boję się, że coś mi ucieka. Dla mnie i mniej elementów, tym większa uważność. Dużą wagę przykładam do uważności, do tego, żeby się nie spieszyć. Jak obrazowi poświęci się dużo czasu, to on to odda. Niedobrze jest szybko patrzeć, w ogóle niedobrze jest szybko żyć, szybko przeżywać.”

Obrazy powstały w okresie październik-grudzień 2013 techniką olejną na płótnie. Narzędzia, które używałam to pędzle różnej wielkości a także szpachle, dzięki którym udało mi się utworzyć różnorodną fakturę. Na początku nakładałam farbę na płótno powoli w skupieniu obserwując malaturę w późniejszych pracach ruch był zdecydowanie szybszy a zarazem spontaniczno-intuicyjny. Zaczęłam skrobać, drapać po płótnie wywołując i poszukując kolejnych  efektów. Proces twórczy miał ogromne znaczenie dla mnie, odgrywał jakąś  utajoną rolę, czułam że dotykam jakiejś tajemnicy.

W tworzeniu klimatu i atmosfery obrazu pomaga mi bardzo zróżnicowana chromatyka barwna. Rozpoczynało się od kolorowej apli. Prawie każde podobrazie miało inny kolor. Obraz był kreowany w zależności od mojego nastroju. Monochromatyczne prace z kontrastującym podobraziem  pozwalają mi budować nastrój w obrazie. Jeśli podmalówka miała kolor niebieski obraz był tworzony w odcieniach pomarańczu. Takie zestawienia kolorystyczne wybierałam podświadomie, kierując się własnymi uczuciami i przeżyciami.„Malowanie to w pewnym sensie modlitwa, to znaczy przeżywanie”, „treść obrazu jest to, co się przeżywa” tak samo w moich obrazach wiele jest zawartych myśli, przeżyć, o których na głos nie chciałabym powiedzieć, ale są ukryte w mojej twórczości.

Małgorzata Suchecka
www.malgorzata-suchecka.eu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here