Krótkie opowiadania, anegdoty, sentencje to formy idealnie dopasowane do mojego stylu życia. Ciężko żebym znalazł cały poranek lub wieczór na książkę, żebym cały oddał się kilkugodzinnej lekturze. Łatwiej za to o kilka minut, kilka stron ze spisanymi rozmyślaniami, do których potem można jeszcze wracać w dalszej części dnia.

Tych, którzy mają podobnie i lubią taką konstrukcję książek zachęcam do „Kolacji dla Wrony”. Autor kultowej dla mnie „Krainy Chichów” wydał zbiór krótkich utworów, w których można odnaleźć charakterystyczne dla niego tematy, światy ale także wątki autobiograficzne oraz fragmenty poświęcone ukochanym, psim czworonogom.

Są miejsca w książce, przez które przeszedłem bezrefleksyjnie, były jednak takie, do których warto jeszcze wracać. Klimatu dodają tematyczne przeskoki – po kilku zdaniach pobytu w świecie rzeczywistym, porady życiowej nagle wpadamy do zmyślonego miejsca, w którym Jonathan Carroll przenosi nas szybko w magicznie zdeformowany świat uczuć, emocji, fantazji różnych bohaterów.

Buszując po księgarni, bibliotece koniecznie zajrzyjcie na smaczną „Kolację dla wrony”. Gwarantuję, że spędzicie ją w świetnym towarzystwie.

Kolacja dla Wrony
Jonathan Carroll
Wydawnictwo Rebis, Poznań 2017

Tekst: Mariusz Walczak
Foto: Ewa Milun-Walczak, www.miluna.pl

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMermaids
Następny artykułPrzygoda sama cię znajdzie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here