Wcale się nie pomyliłam. Moje dziecko uwielbiało kołysanki, które były o nim. Do tej pory zresztą lubi bajki, których bohaterem jest Piotr. Ale nie o takich bajkach dzisiaj będzie, tylko o kołysankach, czyli wierszykach na dobranoc.

Raz Staś oznajmił, że
nie zaśnie dziś, bo nie!
A noc, jak gęsta mgła
stąpała, cichosza.

Dorota Kassjanowicz napisała jedenaście wierszyków o zasypianiu. Brawurowo zilustrowała je Gosia Herba, a całość wydało wydawnictwo Znak. „Razˮ, dwa, trzy, zaśnij tyˮ przyciąga wzrok i zachęca do przeglądania. Moje dziecko najpierw chciało ją obejrzeć i długo wpatrywało się w niebiesko-szare przedziwne stwory jak ze snu. Wiersze Doroty Kassjanowicz są nierealne i oniryczne, dobrze oddają zaplątaną poetykę snu, w którym czasami wszystko się miesza i nie wiadomo, gdzie koniec, a gdzie początek. Gosia Herba nie stworzyła „ilustracjiˮ do wierszy – dopełniła książkę onirycznymi krajobrazami i próbowała pokazać senne marzenia. W moim odczuciu z doskonałym efektem. Świetnie się tę książkę ogląda, a stonowana kolorystyka obrazków jest właśnie taka, jak powinna być. Ilustracje rozbudzają wyobraźnię, aż chce się śnić.

Cztery sny miałam.
W pierwszym śpiewałam
aż strach!
W drugim gadałam
na wspak.
W trzecim tykałam –
tik-tak.
A w czwartym spałam
i pięć snów miałam.

Zaczynamy od wierszyka „Razˮ, a potem przechodzimy przez kolejne utwory, aż do „Dziesięćˮ. Jak przy liczeniu baranów (ktoś jeszcze próbuje zachęcić dziecko w ten sposób do zaśnięcia?). Jest jeszcze utwór jedenasty – niespodzianka na zakończenie, ale chyba także próba podsumowania tego, czym jest sen.

Sen przygodą jest co noc.
A świat rano wróci z tobą,
gdy się zbudzisz, daję słowo!

Wiersze Doroty Kassjanowicz są rytmiczne, w większości rymowane, powinny być zrozumiałe nawet dla małych dzieci, choć nie zawsze są proste. Widać, że autorka próbowała nie tylko opisać, ale także pokazać słowem sen, jego dziwność, nierzeczywistość, zapętlenie. Tematem przewodnim wszystkich utworów jest sen i zasypianie, ale także nawyki, przyzwyczajenia, trudności – nie zawsze łatwo jest zasnąć.

Osiem godzin dla Krystiana
to minimum w kwestii spania,
a najchętniej spałby sobie
godzin dziesięć albo dobę.

Poczytajcie „Raz, dwa, trzy, zaśnij tyˮ razem z dzieckiem przed snem – spokojna melodia utworów Doroty Kassjanowicz powinna powoli i łagodnie wprowadzić je w sen, a przynajmniej skłonić do przyłożenia głowy do poduszki.

A dla osób, które chciałyby wypróbować „Raz, dwa, trzy, zaśnij tyˮ na własnych dzieciach mamy niespodziankę. Wystarczy, że napiszecie, o czym śni na jawie Wasze dziecko w komentarzu na FB na fanpage’u Notatnika Kulturalnego lub Synkowego czytania – na komentarze czekamy do 23 marca do godz. 22.00. Spośród wszystkich komentujących osób wylosujemy dwoje szczęśliwców, do których pofrunie książka. No więc o czym śnią Wasze dzieci?

Dorota Kassjanowicz, Raz, dwa, trzy, zaśnij ty, il. Gosia Herba, Znak 2018

Tekst: Małgorzata Koziarek, www.synkoweczytanie.wordpress.com
Foto: Ewa Milun-Walczak, www.miluna.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here