Jeśli macie ochotę na podglądanie ptaków, to warto zacząć właśnie zimą. Ta pora roku wyjątkowo sprzyja obserwacji. Łyse gałęzie, nie ma liści, nawet śnieg się pojawił, a na nim wszystko dobrze widać. Nie trzeba nigdzie wyjeżdżać, wyjdźcie na spacer do parku. Czasami wystarczy spojrzeć przez okno lub postawić karmnik na balkonie, aby zobaczyć zaskakujących skrzydlatych sąsiadów. I nie narzekajcie na miasto, bo tutaj mieszka naprawdę wiele ptaków. W Piastowie oprócz wszechobecnych gołębi możecie zimą podglądać kawki, sójki, sroki, wrony siwe, drozdy kwiczoły, różne sikory, dzwońce, wróble i mazurki. Mało? Spotkałam tutaj jemiołuszki i grubodzioby, a w parku widziałam dzięcioła. Latem po trawnikach przemykają gromadami szpaki i uważne kosy. Tylko uważajcie, obserwowanie ptaków wciąga i uzależnia.

„Mały atlas ptaków” Ewy Kozyry-Pawlak i Pawła Pawlaka, ślicznie ilustrowana książka o ptakach dla najmłodszych, to efekt fascynacji ptakami spotykanymi w ogrodzie. Para ilustratorów zaczęła podglądać ptaki zamieszkujące tuż obok ich domu. Niektóre są zwyczajne. Kto zwraca uwagę na kawkę lub srokę? Popatrzcie jednak na srokę uważnie. To niezwykły ptak: ta mnogość odcieni niebieskiego na jej skrzydłach, ta elegancja ubioru, ta ciekawość i charakterystyczny skrzek. Pawlakowie na kartach swojej książki przedstawili ptaki, które możemy spotkać bez trudu, i te bardziej niezwykłe: dudka, raniuszka (jeszcze nigdy go nie widziałam i bardzo im zazdroszczę) czy wilgę.

Książka jest śliczna. I odporna na małe rączki – grube kartki wyglądają niezwykle solidnie. Każde kolejne dwie strony poświęcono jednemu gatunkowi, łącznie jest ich ponad dwadzieścia. Informacji nie jest dużo – taką dawkę zniesie nawet bardzo małe dziecko. Ewa i Paweł Pawlakowie opowiadają o swoich spotkaniach z ptakami, o rodzącej się przyjaźni, o przyjemności podglądania skrzydlatych sąsiadów. Posłuchajcie:

Niełatwo wypatrzyć dudka. A zobaczyć z okna własnego domu, jak dudek karmi swoje młode, to dopiero wydarzenie! Ten ptak ma długi dziób i piękny czubek z piór, który rozkłada jak wachlarz, gdy ląduje na ziemi albo się czegoś przestraszy.

Tylko tyle! Na początek wystarczy. Obok opisu mamy piękne zdjęcie dudka i cudowne ilustracje. Niektóre zostały wykonane ze ścinków i szmatek. Inne narysowane akwarelą. Mojemu synowi ogromnie podobały się dziecinne rysunki Hani. No bo skoro Hania może rysować ptaki, to on też może. Ale wcześniej musi się na nie uważnie popatrzeć.

„Mały atlas ptaków” zachęca do podglądania. Obejrzyjcie go razem z dziećmi. Zastanówcie się, które gatunki znacie, a potem możecie wyruszyć na wyprawę. Świat wokół nas kryje wiele cudów – wystarczy otworzyć szeroko oczy. Nie czekajcie do wakacji i urlopów. Wyjdźcie z dziećmi na sanki i rozejrzyjcie się uważnie wokoło. Warto zerkać na jarzębiny, głóg i śnieguliczkę, bo te rośliny przyciągają ptaki, szczególnie zimą. I koniecznie pochwalcie się, kogo udało Wam się zauważyć wśród gałęzi.

Ewa i Paweł Pawlakowie (tekst i ilustracje), Mały atlas ptaków, Nasza Księgarnia 2017

Tekst: Magdalena Koziarek, www.synkoweczytanie.wordpress.com
Foto: Ewa Milun-Walczak, www.miluna.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here