Wystawa Anity Owsiannej to kontrastowy zestaw cykli, który po raz pierwszy prezentowany jest w tak bezpośredniej relacji. Autorka postrzegała je jako odrębne zagadnienia, których wspólnym mianownikiem była ograniczona ilość środków. Cykl TRASH to swego rodzaju intymne wyznanie — śmiała i odważna niszczycielska siła, podyktowana zdarzeniami z życia prywatnego. Niekiedy zadra i niedoskonałość zyskuje wartość w ekspresji artystycznej i daje wyraz wrażliwości w postaci namacalnej, jednak wymaga to autorefleksji i dystansu. Artystka zaprasza nas do swojego utajonego świata, jednak nakłada na odbiorcę jedną zasadę: przyjrzyj się, ale też podaje klucz interpretacyjny w postaci kompozycji.

Kompozycja nie tylko jako układ, ale też przestrzeń działania, wyznaczona przez cięcia —SLASH.

Obiekty umieszczone na płótnie zyskują nową formułę — występują jako spersonalizowany element, pamięć przedmiotu o procesie twórczym, którego niegdyś stanowił element.

Anita Owsianna nie pozwala o nich zapomnieć, traktuje je jako element obrazu, w postaci faktycznego obiektu lub jedynie reminiscencji po nim.

PAST – ELSE to cykl świadczący o gwałtownym zwrocie akcji: zamiast stanowczej destrukcji, cielista kolorystyka, spokój i wyciszenie. A jednak to pozorowana harmonia, zakłócona przez powracającą zadrę — SLASH. Odwaga towarzyszy kolejnemu cyklowi, bo żeby niszczyć, trzeba nie tylko brawury, ale też chęci stawienia czoła estetyzmowi, na rzecz brzydoty. Ostatecznie nadchodzi moment, aby zerwać z całą koncepcją i eksperymentować dalej, tworząc prace balansujące na granicy prostoty, nieczytelności i zniszczenia.

Czy można odnieść jej prace do czegoś z przeszłości? Powiedzmy, do asamblaży Tadeusza Kantora czy korpusów Aliny Szapocznikow?

Oceńcie sami w Projekcie Galeria przy Lubelskiej 30/32. Wystawa jest otwarta do 20 grudnia. Być może odkryjecie, że chodzi o coś zupełnie innego…

TRASH to cykl oparty na sprzecznościach dialog prowadzony z Arte Povera (wł. sztuka uboga, sztuka biedna), której cechą charakterystyczną było eksponowanie surowości materiałów i odwrót od tzw. wysokiej sztuki.

Początkowo nazwałam serię Pover-less, z jednej strony nawiązując do słowa power (ang. możność, siła), z drugiej do słowa less (ang. bez, mniej). Moje malarstwo ma ścisły związek z moją kondycją psychofizyczną. Takie opracowanie płócien jest reakcją podyktowaną nagromadzeniem energii lub jej brakiem. Płótno i więcej płótna lub całkowity jego brak. Pover or less.

W niektórych obrazach narzędzia wykorzystane do pracy, stały się integralną częścią obrazu, stąd bezpośrednia nazwa TRASH (ang. śmieci). Ubóstwo formalne paradoksalnie oznacza tu ogromny ładunek emocjonalny i energię twórczą – surowość i ascetyzm, dający poczucie siły i równowagi. 

PAST-ELSE jest wyciszeniem po poprzedzającym go TRASH. Zastosowałam w nim słowną i wizualną grę. Past (ang. przeszłość) jest momentem tworzenia obrazu, else (ang. więcej, jeszcze) to wszystko co dzieje się dalej. Tytuł odnosi się także do samej formy obrazów.

Pastelowe nienaruszone przestrzenie a następnie kolejne warstwy farby, dzielące je czernie i cięcia to właśnie przedstawienia past i else. Seria najdelikatniejszych jak dotąd obrazów jest efektem zamysłu nad czasem obrazu i artysty.

Obraz jest odpowiednikiem przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, istnieje jako idea, akt tworzenia, kolejno odbioru i późniejszej refleksji. Obraz dzieje się we mnie, na płótnie i wychodzi poza ramy płótna i trwa poza nimi. Prace są więc niejednoznaczne czasowo, a w tym przypadku także barwnie, stąd próba ich częściowej definicji za pomocą tytułów. 

Anita Owsianna

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKitty kitty
Następny artykułOna i on, Ty i ja…